Korfanty: nigdy nie bałem się wyzwań

Post a reply


BBCode jest wyłączony
Uśmieszki są wyłączone
Przegląd wątku
   

Rozszerz widok Przegląd wątku: Korfanty: nigdy nie bałem się wyzwań

Re: Korfanty: nigdy nie bałem się wyzwań

Post Author: fantastyk » 26 sty 2014, o 14:23

Nie chcę się już dusić !!!!!! …
Myślę, że zmiama władzy w tym mieście potrzebna jest jak tlen do dobrego oddechu !!! Zacznijmy oddychać … brać sprawy w ręce swe i mieć jakiś wpływ na nasze otoczenie! To już nie komuna ….. Każdy głos jest ważny …. Każdy z nas może dołożyć cegiełkę do naszej piekarskiej budowli ….
Pozdrawiam wszystkich …..


Kto nie idzie na wybory nie może potem narzekać ….
Prawo do głosowania w przypadku nie głosowania skutkuje brakiem praw do narzekania ;-)

Re: Korfanty: nigdy nie bałem się wyzwań

Post Author: fantastyk » 26 sty 2014, o 14:23

Bo nie lubię takich głupich pytań !!! …. To przecież akcja charytatywna ..Do której się dokładam tylko z tego powodu, że sytuacja w naszym kraju dużo jeszczxe odbiega od Niemiec czy Francji …. Nie cierpię Zbractwa … Państwo każde po to bierze od obywateli tak słone podatki, od każdego z nas, że nie chcę oglądać już w TV próźb o kolejną kasę na szczytny cel i sms – za które kasa jest takowa, że za nią najlepiej żyją prezesi tych organizacji … śmiejąc się z nas darczyńców ….. Ja wolę dać człowiekowi którego znam i wiem że mu trudno …..

Re: Korfanty: nigdy nie bałem się wyzwań

Post Author: Kalikles » 26 sty 2014, o 14:23

Proszę wziąć pod uwagę, że większość gmin zadłuża się, w uproszczeniu, po to, by to właśnie to miasto, gmina była atrakcyjna nie tylko dla obecnych mieszkańców ale także dla przyciągnięcia potencjalnych osób, które myślą o zmianie zamieszkania. Tak właśnie dzieje się w Świętochłowicach. Jestem w stanie zrozumieć, że Piekary zadłużą się aby zmodernizować szpital. Pytanie: co dalej?

Re: Korfanty: nigdy nie bałem się wyzwań

Post Author: Gość » 26 sty 2014, o 14:22

Idąc za przykładem czepiania się słów „nawet żeby dostać” – co może oznaczać. A ja twierdzę że nawet nie trzeba mieć kasy żeby dostać kase na projekt

Re: Korfanty: nigdy nie bałem się wyzwań

Post Author: Gość » 26 sty 2014, o 14:22

słowo – z reguły – oznacza m.in.: w większości przypadków, zwykle lub zazwyczaj – warto poczytać słownik o znaczeniu wyrazów

Re: Korfanty: nigdy nie bałem się wyzwań

Post Author: Gość » 26 sty 2014, o 14:22

Niekoniecznie potrzeba połowy kasy, warto zapoznać się z finansowaniem projektów z UE

Re: Korfanty: nigdy nie bałem się wyzwań

Post Author: Gość » 26 sty 2014, o 14:21

Trafne spostrzeżenie – ciągle Pan mówi o milionach a opozycja grzmi, że Prezydent chce zadłużyć miasto.
Gdzie tu logika, a nawet żeby dostać pieniądze z Unii trzeba mieć z reguły połowę swoich.

Re: Korfanty: nigdy nie bałem się wyzwań

Post Author: dość » 26 sty 2014, o 14:21

Że szptal trzeba remontować/zburzyć stary budynek chirurgii było wiadomo za prezydenta Żydka. Plany były w 2002 roku.
12 zmarnowanych lat i wyborcza kiełbasa to ‚nowy’ projekt na szpital p. Korfantego.
Będzie kamień węgielny przed wyborami i brak kasy w kolejnych latach

Re: Korfanty: nigdy nie bałem się wyzwań

Post Author: Kalikles » 26 sty 2014, o 14:20

Dodam tylko, że inwestycję związaną z nową siecią wodno-kanalizacyjną zrealizowała by nawet małpa na stołku prezydenta Piekar. Dlaczego? Dlatego, że jak dobrze pamiętam to blisko 80% środków na tę inwestycję pochodziło z Unii Europejskiej i tak na prawdę inwestycje w tym zakresie zrobiły niemal wszystkie gminy w okolicy. Ja podam przykład Świętochłowic, gdzie młody, prężny prezydent tylko w trakcie jednej kadencji modernizuje miejskie basen (odkryty) za 15 milionów złotych, buduje muzeum Powstań Śląskich za ponad 11 milionów złotych, powołał do życia Centrum Inicjatyw Społecznych, pozyskał ponad 50 milionów złotych na rekultywację jednego ze stawów itd. To wszystko w czasie trwania jednej kadencji a tak na prawdę chodzi o ostatnie 3 lata. Korfanty męczy nas swoimi wizjami od 12 lat i g….o z tego wychodzi.

Re: Korfanty: nigdy nie bałem się wyzwań

Post Author: Ewa Krytowska » 26 sty 2014, o 14:19

Cóż bardzo ciekawy wywód, jak to ktoś powiedział jeśli Ty czegoś nie wiesz o sobie, to na pewno wiedzą inni – zapytaj, może dowiesz się czegoś nowego o sobie. Prezydent miasta nie musi znać potrzeb wszystkich mieszkańców miasta – to fakt, ale obiecywał w kampanii wyborczej basen na potrzeby mieszkańców, tez po to aby zaspokoić ich potrzeby. Jeżeli obiecywał to albo to była podpucha tym samym lekceważenie i zabawa wyborcami, albo chciał faktycznie ta obietnice z zrealizować. Nie zrealizował, jest to kolejna obietnica niezrealizowana. „0″ wytłumaczenia , a kolejne obietnice padają. Jak traktować więc taką osobę. Dodam, że osoba ta pełni odpowiedzialną funkcje w mieście.

Re: Korfanty: nigdy nie bałem się wyzwań

Post Author: Gość » 26 sty 2014, o 14:19

Pani Ewo, Piekary mają około 57 tys. mieszkańców, więc trudno znać wszystkie ich potrzeby a jeszcze trudniej wszystkim dogodzić.
Ja rozumiem, że ma Pani jakiś żal, pretensje do obecnego prezydenta ale wylewanie swoich wyrzutów na forum publiczne tego nie załatwi. Może lepiej pogadać z nim osobiście i wyjaśnić sobie wszystko.
Potrzeba basenu to rzecz subiektywna, mnie akurat jest niepotrzebny bo wystarczy mi popluskać się latem w jeziorze lub morzu ale moi znajomi chadzają w zimę więc im pewnie się przyda.

Re: Korfanty: nigdy nie bałem się wyzwań

Post Author: Ewa Krytowska » 26 sty 2014, o 14:19

Jeżeli jest niepotrzebny basen to po co w ogóle obiecywać – to też świadczy o SK, który jak się wydaje nie zna potrzeb mieszkańców, a więc tym bardziej to potwierdza że nie powinien zajmować tego stanowiska.

Re: Korfanty: nigdy nie bałem się wyzwań

Post Author: Gość » 26 sty 2014, o 14:18

Oby kiedyś Panu nie przyszło leżeć w tym szpitalu.
Zdrowia życzę bo humor widzę dopisuje

Re: Korfanty: nigdy nie bałem się wyzwań

Post Author: Czytelnik » 26 sty 2014, o 14:18

Hahahahaha…. jeden basen na województwo też wystarczy :-) ))) Mamy urazówkę, to po co nam szpital miejski…

Re: Korfanty: nigdy nie bałem się wyzwań

Post Author: ervin » 26 sty 2014, o 14:18

Niezła hipoteza, trzeba wybudować basen, żeby dzieci umiały pływać, może musi powstać także szkoła muzyczna żeby dzieci umiały grać na instrumentach lub śpiewać, kursy jazdy nauki na rowerach czy wrotkach, szkoła plastyczna, sportowa itp.
Mnie za młodych lat nie uczono pływać w szkole a jakoś się nauczyłem (rodzice mnie nauczyli), a z tego co wiem to w Piekarach w szkole na ul. Chopina jest basen i nie tylko dla uczniów tej szkoły.
Chyba, że powinno się wybudować kilka basenów aby dzieci mogły do niego dotrzeć piechotą ?
Nie wiem czy był Pan ostatnio w jakieś szkole na terenie Piekar i zobaczył, czy tam sie też nic nie zmieniło.

Góra

cron
Reputation System ©'